FANDOM


Czas. Czas to pieniądz, a tych nie masz wiele. Wskakuj w taksówkę i jedź na spotkanie - w zeszłym roku już raz się spóźniłeś i Mister Johnson cię olał.


- Taxi!

http://img28.imageshack.us/img28/959/thseattlecab3de.jpg

Oto i ona. Zielona taksówka na pełnej szybkości hamuje przed barem.
- Do parku. Migiem! - rzucasz na siedzenie obok kierowcy credstick. Na wyświetlaczu widać okrągłą sumkę. To końcówka Twojej kasy - lepiej, żeby Johnson dał jakąś zaliczkę...

Podróż zajmuje około pół godziny. Masz jeszcze czas - w myślach jeszcze raz sprawdzasz, czy czegoś nie przeoczyłeś...
Zaczepki taksówkarza ignorujesz. Taryfiarz odpala muzykę. Kiedy za oknem widać Seattle nocą, masz czas, żeby wszystko przemyśleć.

http://img468.imageshack.us/img468/665/seattlese10large9fs.jpg


"Deal ustawiony... Jestem wcześnie, to Mr. J mnie nie oleje z powodu spóźnienia, tak jak to było w zeszłym roku..."
"Broni nie wziąłem - ale po co? I tak kiepsko strzelam..."
Nagle Cię olśniło. "No tak! Rekonesans przed spotkaniem". Zapomniałeś o jednej rzeczy, o której mówił Ci kiedyś pewien wojskowy - trzeba sprawdzić teren. Wielu runnerów wpadło, gdy weszło na spotkanie nie sprawdzając w co się pakują.

Kiedy wysiadasz taksówkarz patrzy na Ciebie, kiwa głową i rzuca na odjezdnym:
"Nienajlepsze miejsce do nocnego joggingu "
Może i lepiej. Nikt nie przyuważy Twojego Johsona, gdy się z Tobą spotka w interesach.

Po przybyciu wystarczyła Ci chwila skupienia - przywołujesz moc, by móc widzieć w ciemnościach i już jesteś gotów, by zrobić kółko wokół parku. Czasem kręcą tu się różne świry - ghoule, wampiry - wciąż o tym trąbią w tridi i w wiadomościach w matrycy.
Zrobiłeś kółko wokół parku. Nic podejrzanego. Rzut okiem na komórkę. Wciąż kupę czasu do spotkania. Postanawiasz dojść do miejsca spotkania robiąc coraz to mniejsze okręgi - w ten sposób zanim wpadniesz w kłopoty, zobaczysz, co może Cię spotkać.
To chyba trzecie kółko i nagle coś zwróciło Twoją uwagę.

Usłyszałeś kaszel. Pijaczkowie i żule sypiają tu czasem, ale kaszel dobiegał z góry...
Od kiedy to żule sypiają na drzewach?
Wytężasz wzrok.
Na jednym z drzew, jakieś dwa metry nad ziemią, siedzi jakiś koleś... Może to świr
Patrzysz uważniej - ubrany w wojskowy kamuflaż, opiera rękę na snajperce, która jest warta kilka tysięcy.
Problemy!
Obawiasz się, że ktoś dowiedział się o spotkaniu i chce zabić Ciebie i Twojego Johnsona.
Wprawdzie Johnson ma własną obstawę, ale nie chcesz, by mu się coś stało - nie dziś, gdy już prawie nie masz kasy!
Skradasz się powoli. Czas wydłuża się, a minuty zamieniają się w godziny gdy kucając i oczyszczając drogę przed sobą, krok po kroku zbliżasz się do snajpera...
Po drodze znalazłeś zbitą szyjkę od butelki.
Podczas walki w barze wolisz własne ręce niż tulipany, ale tym razem może Ci się to przydać...

Kiedy jesteś już 4 metry od snajpera, z całej siły rzucasz w niego tulipanem i rzucasz się do biegu.
Ptaszek nie zdążył przestać kląć gdy w biegu podskoczyłeś do góry, starając się go chwycić.
Złapałeś za coś, prawdopodobnie za but, ręka prawie się ześlizgnęła, ale udało się.
Snajper wrzasnął i jak długi padł w krzaki pod drzewem. Dwie sekundy później złamałeś mu kark. Sprawdziłeś kieszenie - brak credstiku z dowodem, za to jeden, na okaziciela zamrugał do Ciebie wyświetlaczem.
500 nujenów i snajperka za kilka tysięcy. Dwa granaty i kasę schowałeś do kieszeni. Tę noc możesz uznać za udaną.
Odwróciłeś się w stronę miejsca, w którym miałeś się spotkać z Panem J.
Pod latarnią w środku parku, tą samą co zwykle stały jakieś postacie. Chociaż byłeś od nich jakieś 100 metrów, zobaczyłeś dwie osoby. Jedna niska - pewnie krasnolud. A ta druga...
Przez moment pomyślałeś, że to Johnson. Nawet zacząłeś mu machać. Ten człowiek wykonał jakiś ruch. Zobaczyłeś, jak wokół postaci pojawia się jasna aura.
Strumień światła uderzył prosto w Twoją twarz.
Kac stulecia to pestka przy tym, co poczułeś. Twoje ciało i mózg zaczęło się rozpadać. Opanowałeś się, udało ci się ustać na nogach i nie zemdleć.
Ale kiedy potrząsnąłeś głową i skupiłeś wzrok poczułeś jedynie gorąco. To pewnie jakiś czar oparty na ogniu. Dobrze, że masz ciuchy wykonane z syntetyków. "Kasa się spali, ale przeżyję". Kiedy przypomniałeś sobie, co jeszcze masz w kieszeni, zdążyłeś jedynie szerzej otworzyć oczy...





Przeliczyłeś się. Twoja postać zginęła

http://img68.imageshack.us/img68/7228/koniecgry9pp.jpg Zacznij od początku.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki